6.04.2012

Rozdział 4

- Widziałeś Meredith ? - Zapytałam Derek'a , najmilszego chłopaka w klasie , który skrycie kochał się w mojej przyjaciółce . Z Meredith znam się od 4 klasy podstawówki . Od samego początku się polubiłyśmy .
Meredith jest mała i słodka . Dużo osób ( łącznie z moimi rodzicami ) dziwi się że taka wesołka jak Meredith i taka ponuraczka jak ja , w ogóle ze sobą rozmawiamy , ale my na serio się uwielbiamy .
- No - Kiwnął głową i pokazał palcem na grupkę śmiejących się osób . - Jest z Evą i resztą ...
 Ahaś . Czyli jest z naszą elitą szkolną . Nie mam jej tego za złe , ponieważ ona musi dbać o reputację .
Nie chciałam jej przeszkadzać więc poszłam do mojej szafki . Nagle wszystko zaczęło dziać się dość szybko . Otwierając szafkę , zrzuciłam na siebie wiadro z octem . Nie dość że byłam mokra to i śmierdziałam .
W oddali zobaczyłam śmiejącego się Philip'a i resztę drużyny pływackiej . Ten dureń i ja , nienawidzimy się od początku gimnazjum . W dodatku ta jego dziewczyna , Alice . Ona podobno chodzi z każdym do łóżka , żeby Philip miał kasę . Boże , nienawidzę ich .
Łzy zaczęły lecieć mi stróżkami . Może to dlatego że miarka się przebrała ? Szybko pobiegłam do łazienki ze spuszczoną głową , gdy chciałam już wejść usłyszałam chrząknięcie .
- To męska toaleta . - Ten głos , znałam go ! Podniosłam głowę i zobaczyłam jego . Lucas stał przede mną . Był ubrany na czarno . Odznaczała się tylko czerwona bluza .
- O boże !
- Przestraszyłaś się mnie ? - Zapytał z rozbawieniem Lucas .
- Ale .. Ale ... - Jąkałam się . Boże , co on tu robił ?! I dlaczego zobaczył mnie akurat w takim stanie ?
- Mówiłem ci że się tu przenoszę . - Uśmiechnął się do mnie . Kompletnie o tym zapomniałam .
- Jejku , i akurat musiałeś zobaczyć mnie akurat jak jestem cała mokra ... i śmierdzę . Czemu ja mam takiego pecha ? - Zapytałam mając łzy w oczach .
- Naprawdę ci na mnie zależy ? - zapytał obojętnym tonem . Świetnie , mi zależy , a on ma to wszystko w dupie . - To znaczy , że nie stwierdziłaś że jestem świrem ? - jego ton stał się milszy .
- Nie , czemu miałam tak pomyśleć ? W końcu to ty powinieneś uznać mnie za idiotkę , pijącą krew i wierzącą w wampiry . - Uśmiechnęłam się do niego .
- Wcale tak nie uważam - szepnął . - Kto ci to zrobił ? - Tym razem powiedział to stanowczo .
- Taki dureń , nie znasz . - powiedziałam ze smutkiem .
- Pokaż mi który - poprosił mnie więc wskazałam mu na Philip'a . On nagle zaczął iść w jego stronę . Stałam   za daleko , aby coś usłyszeć , ale widziałam jak Philip zaczyna szarpać Lucas'a , ale potem go puszcza i spuszcza wzrok . Odwróciłam si,ę żeby na to nie patrzeć . Parę sekund później Lucas był już przy mnie .
- Dziękuje - powiedziałam i pocałowałam go w policzek .
- Nie ma za co - uśmiech . - Pamiętaj że dzisiaj się widzimy !
- Wiem , pamiętam . Jeszcze raz dziękuje ! - Dopowiedziałam i szybko poszłam do szatni po rzeczy , aby wrócić do domu i przygotować się na moją randkę .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz