Pik ! Pik ! Pik !
Mój budzik nie dawał mi jeszcze trochę pospać , ale gdy przypomniałam sobie co ma się dzisiaj stać wyskoczyłam z łóżka jak poparzona .
Pobiegłam do łazienki wziąć szybki prysznic .
Lecz niestety mój dramat zaczął się podczas wyboru garderoby .
Nie wiedziałam czy ubrać się na czarno , czy założyć biały top .
Postanowiłam że tego dnia zrobię wyjątek , więc założyłam czarny top , czarne rurki i oczywiście moje ukochane glany . Włosy gładko wyprostowałam .
- Emily ! - Mama zawołała mnie z dołu .
- Już idę ! - odkrzyknęłam , złapałam torbę i pobiegłam na dół .
Na dole w drzwiach stał Lucas . Był piękny . Postawione na żel włosy , pięknie świecące się oczy .
Pasowaliśmy jak ulał on założył czarny podkoszulek , czarne rurki i tak samo ciemne glany . A i na głowę brązową czapkę . Wyglądał uroczo
- Cześć - przywitałam się z nim . Powinnam go pocałować czy coś , ale wciąż przyglądała nam się mama .
- Siemasz . - Posłał mi piękny , a zarazem uroczy uśmiech . Podszedł do mnie i położył dłonie na oczach . Powoli szliśmy na werandę .
- Co się dzieje ? - zapytałam radośnie . Nagle zdjął ręce z moich oczu i ukazał mi się piękny Harley .
- O boże . - Skomentowałam .
- Podoba ci się ? - Zapytał Lucas .
- No pewnie że mi się podoba ! - Wykrzyczałam .
A Lucas , jak gdyby nigdy nic , chwycił moja twarz swoimi zimnymi dłoniami i pocałował . Pocałunek był dłuższy niż tamten , i miał w sobie więcej uczucia . Podobało mi się .
- To miłość ? - szepnął .
- Nie mam pojęcia - Powiedziałam i roześmiałam się .
Wsiedliśmy na to cudeńko i pojechaliśmy do szkoły .
Jadąc do szkoły zaczepiliśmy jakąś dziewczynkę i zapytaliśmy się czy zgodzi się nam zrobić zdjęcie . Zgodziła się od razu . Będę je nosić przy sobie . Już zawszę na zawszę ...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz